Czy wiesz, że inspiracją dla zarodników w The Last of Us był prawdziwy grzyb, który potrafi przejąć kontrolę nad mrówką? Ta historia, która zaczęła się jako prosty survival na PlayStation 3, w 2026 roku jest już jednym z najważniejszych uniwersów popkultury na świecie. Połączenie wzruszającej opowieści o relacji Joela i Ellie z przerażająco realnym zagrożeniem biologicznym sprawia, że gra i serial wciąż przyciągają nowych fanów.
Uniwersum The Last of Us to skarbnica zaskakujących szczegółów. Zarodniki w grze wzorowano na prawdziwym pasożytniczym grzybie Cordyceps. Twórcy przez lata planowali film, zanim powstał serial HBO, który w 2023 roku pobił rekordy oglądalności. Aktorzy Pedro Pascal i Bella Ramsey nie grali w grę przed zdjęciami, by uniknąć naśladowania oryginału. W drugiej części gry pojawia się postać grająca na gitarze, która ma prawdziwe muzyczne korzenie.
Sekrety powstawania gry i serialu
-
Twórcy z Naughty Dog przez trzy lata pracowali nad prototypem, który pierwotnie miał być kontynuacją przygód postaci z Uncharted. Dopiero w 2011 roku zdecydowali, że stworzą coś zupełnie nowego.
-
Główny scenarzysta Neil Druckmann napisał pierwszą wersję scenariusza w 2011 roku, ale studio odrzuciło go, uznając, że jest zbyt mroczny. Druckmann musiał złagodzić niektóre sceny, by projekt dostał zielone światło.
-
W oryginalnym pomyśle Joel miał być policjantem, który ucieka z miasta razem z żoną i córką. Dopiero później twórcy postawili na postać przemytnika, który stracił wszystko.
-
Aktor Troy Baker, który wcielił się w Joela, nagrywał sceny przez cztery lata. W tym czasie zdążył zostać ojcem, co wpłynęło na jego interpretację postaci.
-
Ashley Johnson, głos Ellie, miała 23 lata podczas nagrywania pierwszej części. Mimo to przekonująco zagrała nastolatkę, co wymagało od niej obniżenia głosu o kilka tonów.
-
Serial HBO z 2023 roku kosztował około 100 milionów dolarów. To jeden z najdroższych pilotów w historii telewizji, ale zwrócił się już po pierwszym tygodniu emisji.
-
Pedro Pascal i Bella Ramsey nie zagrali w grę przed rozpoczęciem zdjęć do serialu. Reżyserzy chcieli, by ich interpretacje były świeże i nieoparte na oryginalnych występach.
-
W serialu pojawia się scena, w której Ellie czyta komiks. To ukłon w stronę faktu, że w grze można znaleźć wiele komiksów, które są nawiązaniem do serii Savage Starlight.
Prawdziwa nauka stojąca za infekcją
-
Grzyb Cordyceps, który w uniwersum The Last of Us zamienia ludzi w zarażonych, istnieje naprawdę. W naturze atakuje mrówki i inne owady, przejmując kontrolę nad ich układem nerwowym.
-
Naukowcy z Królewskiego Instytutu Botanicznego w Wielkiej Brytanii potwierdzili, że niektóre gatunki Cordycepsu potrafią zmusić mrówkę do wspięcia się na wysoką trawę. Tam owad umiera, a z jego ciała rozsiewają się zarodniki.
-
W prawdziwym świecie żaden gatunek Cordycepsu nie jest w stanie zainfekować człowieka. Twórcy gry podkreślali, że inspirowali się biologią, ale celowo przesadzili, by uzyskać efekt horroru.
-
W grze zarodniki unoszą się w powietrzu, a maski przeciwgazowe są jedyną ochroną. W rzeczywistości grzyby pasożytnicze rozprzestrzeniają się głównie przez bezpośredni kontakt, a nie drogą powietrzną.
-
W serialu HBO zrezygnowano z zarodników na rzecz wijących się nici grzybni. Twórcy uznali, że unoszące się cząstki wyglądałyby zbyt sztucznie w realistycznej konwencji.
-
W grze The Last of Us Part II pojawia się nowy typ zarażonego, który wydaje dźwięki przypominające stukot. To nawiązanie do prawdziwego zjawiska, gdy niektóre chrząszcze naśladują dźwięki, by zwabić ofiary.
-
W 2024 roku naukowcy z Uniwersytetu Harvarda opublikowali badanie, w którym wykazali, że niektóre białka Cordycepsu mogą hamować wzrost komórek rakowych. To odkrycie zaskoczyło nawet fanów gry.
Postacie, które mogły wyglądać inaczej
-
Modelką dla postaci Ellie była inna aktorka niż Ashley Johnson. Twarzy użyczyła jej Aleksa Barajas, która pracowała jako fotogrametria dla Naughty Dog. To dlatego Ellie w grze wygląda nieco inaczej niż głos, który słyszymy.
-
Joel pierwotnie miał być znacznie młodszy i bardziej przystojny. Twórcy postawili na surowy, zmęczony wygląd, by podkreślić lata spędzone w postapokaliptycznym świecie.
-
W The Last of Us Part II Tess, która ginie w pierwszej części, pojawia się w retrospekcjach. Aktorka Annie Wersching nagrała dodatkowe kwestie w 2019 roku, na krótko przed swoją śmiercią w 2023 roku.
-
Postać Abbie w drugiej części gry wzorowano na aktorce Laurze Bailey. To ona użyczyła jej głosu i wykonała motion capture. Bailey trenowała przez sześć miesięcy, by wyglądać wiarygodnie jako wysportowana ocalała.
-
W serialu HBO postać Billa, grana przez Nicka Offermana, została rozbudowana w stosunku do gry. W oryginalnej wersji Bill pojawia się tylko na krótko, ale serial dał mu własną, wzruszającą historię miłosną.
-
W grze pojawia się postać o imieniu Ish, której historię poznajemy tylko z notatek. To jeden z najbardziej lubianych wątków pobocznych, który fani do dziś analizują na forach.
Miejsca i przedmioty z ukrytą historią
-
Akcja gry rozgrywa się głównie w Bostonie, Pittsburghu i Salt Lake City. Twórcy odwiedzili wszystkie te miasta, by uchwycić ich klimat, ale zmienili niektóre elementy na potrzeby fabuły.
-
W The Last of Us Part II pojawia się Seattle, które zostało odtworzone z niespotykaną dokładnością. Zespół Naughty Dog spędził tydzień na fotografowaniu miasta, by oddać jego architekturę.
-
W grze można znaleźć list napisany przez chłopca o imieniu Sam. To nawiązanie do prawdziwej historii dziecka, które przeżyło katastrofę lotniczą w Andach w 1972 roku.
-
W serialu HBO pojawia się scena w muzeum, gdzie Ellie ogląda wystawę o dinozaurach. To bezpośrednie nawiązanie do gry, w której można znaleźć podobną ekspozycję.
-
W drugiej części gry pojawia się fortepian, na którym można zagrać. To nie tylko element dekoracyjny, ale też mechanika, która pozwala odblokować sekretne osiągnięcie.
-
W grze The Last of Us Part II pojawia się statek o nazwie Serenity. To ukłon w stronę serialu Firefly, który również opowiada o grupie ocalałych w trudnym świecie.
Muzyka i dźwięk, które budują emocje
-
Ścieżkę dźwiękową do gry skomponował Gustavo Santaolalla, argentyński muzyk, który zdobył Oscara za muzykę do filmu "Babel". Jego charakterystyczne brzmienie gitary stało się znakiem rozpoznawczym serii.
-
W The Last of Us Part II piosenka "Take On Me" zespołu a-ha jest grana na gitarze przez Ellie. To nie przypadek, bo utwór ten pojawia się również w zwiastunie gry, a jego tekst idealnie pasuje do historii o dorastaniu.
-
W serialu HBO muzyka z gry została użyta tylko w kilku kluczowych momentach. Twórcy zdecydowali się na nową ścieżkę, by odróżnić serial od oryginału, ale Santaolalla powrócił, by skomponować kilka nowych utworów.
Dlaczego ta historia wciąż nas porusza
The Last of Us to opowieść, która udowadnia, że nawet w najciemniejszych czasach liczy się więź między ludźmi. Joel i Ellie pokazują, że miłość i poświęcenie mogą przetrwać nawet apokalipsę. Jeśli chcesz poznać jeszcze więcej szczegółów, zajrzyj do innych artykułów na naszej stronie. Znajdziesz tam ciekawostki o innych grach i filmach, które mogą Cię zaskoczyć.
Czy ta strona była pomocna?
Naszym priorytetem jest dostarczanie wiarygodnych i angażujących treści. Każdy fakt na naszej stronie pochodzi od prawdziwych użytkowników, takich jak Ty, co gwarantuje bogactwo różnorodnych spostrzeżeń i informacji. Aby zapewnić najwyższe standardy dokładności i rzetelności, nasi oddani redaktorzy skrupulatnie weryfikują każde zgłoszenie. Dzięki temu procesowi dzielimy się faktami, które są nie tylko fascynujące, ale i wiarygodne. Zaufaj naszemu zaangażowaniu w jakość i autentyczność, odkrywając i ucząc się razem z nami.